|
W 1966 roku, dr Gupta przeprowadził badanie, pobierając najpierw próbki krwi od pacjentów, którzy pościli, a następnie, w pewnym odstępie czasu, po spożyciu przez nich tłustego śniadanie zawierającego 60 gram smażonej cebuli.
Można by oczekiwać, że fibrynoliza zmniejszy się po tłustym posiłku — mówiąc inaczej, że rozpuszczanie skrzepów zostanie zahamowane — ale dr Gupta zaobserwował zwiększenie się rozkładu włóknika. Wkrótce po badaniu dr Gupty zostały opublikowane wyniki kilku podobnych doświadczeń. Testowały one wpływ cebuli suszonej, smażonej i surowej na fibrynolizę i w każdym przypadku zaobserwowano jej wzrost. Kolejne badania dotyczyły czosnku, i stwierdzono, że zarówno olej czosnkowy, jak i sok czosnkowy dają podobne wyniki. Tutaj mam dobrą wiadomość dla starszych ludzi, u których fibrynoliza może się obniżać. Przed zbadaniem fibrynolizy dr Jain podawał pacjentom 100 gram cebuli i stwierdził, że na starsze osoby wywiera ona większy wpływ niż na młodsze. Przedstawię tu jeszcze jedno badanie, o którym warto wspomnieć, przeprowadzone przez prof. Bordia. Zostało ono zreferowane w międzynarodowym czasopiśmie Atherosclerosis, w 1977 roku. Esencjonalny olej czosnkowy podawano czterdziestu ochotnikom, wśród których było dziesięć zdrowych osób, dziesięć, które przeszły dawniej ataki serca, i dwadzieścia, które doświadczyły w ostatnim okresie ostrego zawału serca. Przez trzy miesiące fibrynoliza stale rosła u badanych, spadając tylko wtedy, gdy przerywano leczenie. Najbardziej interesujące było to, że u pacjentów, którzy niedawno doznali ostrego ataku serca, także nastąpił wzrost fibrynolizy. Ważnym punktem było to, że ci pacjenci przebywali w szpitalu przechodząc rekonwalescencję po zawale serca. Dobrze znany jest fakt, że jeżeli nie można podwyższyć fibrynolizy w tym przełomowym momencie, zaraz po ataku serca, istnieje duże prawdopodobieństwo, że pacjent ponownie będzie miał zawał, gdyż powstaną następne skrzepy krwi.
|